Ostatnia strona Następna strona str 2 Poprzednia strona Strona główna  INFORMATOR- 148/2009
 
ELASTYCZNOŚĆ RATUSZA
Od 1 marca ratusz zamknął wiadukt, o którym tak wiele ostatnio pisaliśmy. Wyznaczono objazdy (głównie ulicą Krajewskiego) i jak zwykle w takich wypadkach urzędnikom magistratu wydawało się, że problem został załatwiony. Pozostał jeszcze problem rozbiórki przeprawy i budowy jakiegoś tymczasowego połączenia, ale to już detale zupełnie nieważne - patrząc na dotychczasowe działanie władz miejskich, należy domniemywać, iż prędzej wiadukt się sam zawali, co w sposób znaczny zaoszczędzi środki finansowe (wiadomo, mamy kryzys), niż jakaś ekipa zabierze się do robót rozbiórkowych.

Wszyscy byli szczęśliwi, oczywiście nie licząc mieszkańców Krajewskiego i Dymińskiej oraz okolicznych posesji. Nie dość, że pod ich oknami przeprowadzono objazdy (co jest zrozumiałe), to jeszcze ustawiono znaki zakazujące parkowania samochodów. Najwyraźniej nikt nie pofatygował się, żeby sprawdzić trasę objazdu i nie interesowały go kłopoty mieszkańców. Nie zadbano o ich interesy, bo mają płacić podatki, kupować bilety miejskie, ale parkować samochodów w pobliżu swoich domów już im nie wolno, niech się sami martwią. Zabroniono im pozostawiać swoje pojazdy na ulicy, a na chodniku też im nie wolno, bo podobno musi zostać minimum metr wolnego miejsca dla pieszych. Najwyraźniej mieszkańcy tego rejonu mają jakiegoś pecha - przypomnijmy o tym, że w tym rejonie wykopano wielką dziurę na samym środku ulicy i przez dwa lata nic więcej tam się nie działo.
Widocznie czara goryczy się przelała, bo 2 marca mieszkańcy postanowili zaprotestować, przechodząc na pasach przy Dymińskiej.


I co? Sukces! Władze zza swych wielkich biurek dostrzegły problem garstki ludzi, a przedstawiciel ratusza oświadczył, iż są w stanie nagiąć pewne normy, jeśli chodzi o postój samochodów na chodniku! Zamiast rozwiązać problem, lepiej nagiąć przepisy (to prowizorka prawna, a w dodatku dość niebezpieczny komunikat dla społeczeństwa: zamiast rozwiązywać Wasze problemy, będziemy naginać przepisy). Ciekawe jak długo ratusz ma zamiar naginać przepisy, bo ta sytuacja może potrwać dłużej...
ML
 
zobacz najnowszy numer | zobacz numery archiwalne