|
Swojego czasu na jednym z portali internetowych wypatrzyłem wyjaśnienie magicznej sztuczki ze znikającą wodą.
Wytłumaczenie okazało się banalnie proste.
Wystarczy dodać do pojemnika 1 gram poliakrylanu sodu, by skutecznie związać aż 825 ml wody.
Tworzy się wówczas gęsta substancja, która jest na tyle stabilna, by po odwróceniu pojemnika do góry nogami pozostać na swoim miejscu.
Ot i cała tajemnica.
Budynek na Mickiewicza 65 z uwagi na rok budowy jest "opomiarowany" najlepiej jak można sobie to wyobrazić z punktu rozliczania mediów.
Każdy lokator posiada licznik zimnej, ciepłej wody i dodatkowo licznik energii cieplnej dostarczonej do ogrzewania mieszkań.
Okazuje się jednak, że poprawne "opomiarowanie" to jedno, a poprawne rozliczanie to drugie, o wiele bardziej skomplikowane, zagadnienie.
W rozliczeniach mieszkańców od lat pojawia się magiczny termin "woda technologiczna".
Dociekliwi lokatorzy zaczęli się zastanawiać co się za tym kryje.
Tym bardziej jest to dziwne, że "woda technologiczna" stanowiła 5% całkowitego zużycia wody w każdym lokalu.
Co ciekawe pozycja ta pojawiała się nie w każdym rozliczeniu, czego najlepszym przykładem są rozliczenia za 2006 rok.
Czym więc jest ta woda technologiczna? Zakład Gospodarowania Nieruchomościami Żoliborz w piśmie z 14 listopada 2007 r. uspokaja mieszkańców, że wodą technologiczną nie jest bynajmniej woda zużywana na cele ogólne (w domyśle woda do mycia posadzek, podlewania, itp.),
której to koszty pokrywa właściciel, czyli ZGN.
Wodą technologiczną jest różnica wynikająca z pomiaru wody "wchodzącej" do budynku, czyli dostarczonej przez wodociągi a sumą odczytów z wszystkich lokali.
Zdaniem ZGN dopuszczalny poziom błędów w pomiarach (legalizowanych przecież) liczników wynosi od 5 do 20%.
Zarządca Mickiewicza 65 (ZGN) przyjął najniższy wskaźnik błędu czyli 5%. Wczytując się dokładniej w wyjaśnienie przesłane mieszkańcom odnoszę nieodparte wrażenie, że zamiast rozwiać wątpliwości, ZGN tylko je pogłębił.
Używa formuły: "w celu zbilansowania kosztów zużycia wody dostarczonej do budynku".
To oświadczenie pozwala przypuszczać, że liczniki lokatorów działają w miarę poprawnie a problemem było i jest jak rozliczyć fakturę z wodociągów.
Tego poglądu nie podziela wicedyrektor Danuta Giedrys - jej zdaniem problemem jest fakt, że licznik wejściowy montowany przez MPWiK ma wyższą dokładność pomiarową niż liczniki montowane u poszczególnych lokatorów.
- Mamy tu do czynienia z tzw.
bezwładnością licznika.
To zjawisko możemy zaobserwować, gdy odkręcimy kran i woda zacznie płynąć cienkim strumieniem.
Im starszy licznik tym niedokładność pomiarowa jest wyższa - wyjaśnia Danuta Giedrys.
Potwierdziły się przypuszczenia mieszkańców, że ZGN zastosował prosty zabieg księgowy, czyli dopisał brakujące metry sześcienne z odczytu każdemu lokalowi do rachunku po równo - czyli po 5%. Tu się nasuwa pytanie dlaczego w rozliczeniu za 2006 roku nic nie dopisano? Cud? Zdaniem pani dyrektor nie ma mowy o cudzie.
|
|

Przypuszcza jedynie, że w 2006 r. był wymieniany program komputerowy, który naliczał opłaty i zwyczajnie pozycja ta nie była ujęta w fakturze. Innym powodem nie ujęcia w rozliczeniach w 2006 r. wspomnianej wody technologicznej mógł być fakt, że różnice pomiarowe były tak małe, że ZGN pokrył braki we własnym zakresie.
Jest to o tyle dziwne, że w 2007 r. pozycja "woda technologiczna" ponownie pojawiła się na fakturach, które otrzymali mieszkańcy Mickiewicza 65.
Inną sprawą bulwersującą mieszkańców Mickiewicza 65 był sposób, w jaki ZGN dokonał wymiany liczników pomiarowych dla poszczególnych lokali mieszkalnych.
- Nikt z nas nie został poinformowany, że ZGN będzie dokonywał wymiany.
Nie dano nam szansy, by spisać stan końcowy licznika - mówi jeden z lokatorów.
Danuta Giedrys twierdzi, że liczniki były spisywane w obecności pracownika ZGN i nikt wcześniej nie skarżył się, by wcześniej podczas odczytów dochodziło do jakiś nieprawidłowości.
Na moje pytanie czy nie byłoby w dobrym tonie, poinformować mieszkańców o planach ZGN, pani dyrektor stwierdziła, że w jej zdaniem nie było takiej potrzeby.
W 2008 r. na fakturach pozycję "woda technologiczna" zastąpiono pozycją "woda gospodarcza".
Mała, łatwa do przeoczenia rubryka, bo ukryta w skomplikowanej tabeli.
Teraz nie wiadomo, ile metrów sześciennych tzw.
wody gospodarczej naliczono, bo pojawia się kwota wyrażona w złotych.
Mamy jednak pozytywną wiadomość dla lokatorów Mickiewicza 65 - Danuta Giedrys zapewniła mnie, że z dniem 1 stycznia 2009 r. różnica wynikająca pomiędzy wskazaniem licznika MPWiK a odczytami w poszczególnych lokalach mieszkalnych będzie pokrywana przez ZGN.
Jest to spowodowane tym, że po wymianie liczników jest tak mało ginącej wody, że nie ma sensu obciążać tym mieszkańców.
Oby się nie okazało, że do czasu.
Marek Lipiński
|